
Konserwacja i czyszczenie posadzki betonowej
17 września, 2023
Szlifowanie i polerowanie betonu – wszystko co musisz wiedzieć
19 września, 2023Impregnacja posadzki przemysłowej — co faktycznie zmienia i kiedy sama impregnacja nie wystarczy
Posadzka zaczyna pylić. Jest trudniejsza do umycia niż rok temu. Po przejechaniu wózka zostają ślady, których nie dało się domyć — to najczęstszy powód, dla którego zarządcy obiektów przemysłowych zaczynają szukać informacji o impregnacji.
W tym artykule wyjaśniam czym impregnacja faktycznie jest, co zmienia w posadzce i — co równie ważne — kiedy sama impregnacja wystarczy, a kiedy masz do czynienia z problemem, który wymaga głębszej interwencji.
Czym jest impregnacja posadzki betonowej?
Impregnacja jest niczym innym jak obróbką posadzki betonowej zmniejszającą jej powierzchniową porowatość i wzmacniającą jej powierzchnię. Pory i kapilary w posadzce zostają częściowo lub całkowicie wypełnione. W w/w normie można przeczytać, że ten sposób obróbki zazwyczaj prowadzi do utworzenie powłoki, o nieciągłym charakterze – cienkiej warstwy na powierzchni posadzki betonowej.
Impregnacja posadzek przemysłowych nowych

Zupełnie inaczej wygląda impregnowanie nowych posadzek betonowych, a inaczej impregnacja posadzek kilkuletnich czy kilkunastoletnich. Posadzki nowe w większości przypadków impregnuje się zaraz po zatarciu. To znaczy po ich finalnym wykończeniu zacieraczkami uzbrojonymi w łopatki zacierające od momentu, gdy można na posadzkę wejść nie pozostawiając śladów po butach.
Dla nowych posadzek możemy wyróżnić dwa rodzaje preparatów impregnujących. Jedna grupa preparatów to preparaty powłokotwórcze. Zwykle są to żywice akrylowe w rozcieńczalniku typu ksylen, popularne zwane „śmierdziuchami” lub wodorozcieńczalne żywice akrylowe, popularnie zwane „eko”. Te produkty tworzą cienką, acz dość wytrzymałą powłokę, która jedna z czasem się wytrze. Po wytarciu resztek impregnatu posadzka się ujednolici.
Preparaty wodorozcieńczalne są zwykle słabsze. Impregnaty w ksylenie tworzą mocniejszą i trwalszą powłokę. Tu głównym zadaniem tej impregnacji jest ograniczenie odparowania wilgoci z betonu w początkowym okresie jego dojrzewania.
Po impregnacji materiałami powłokotwórczymi posadzka jest „odbiorowa”. Przy odpowiednim zatarciu , nałożeniu impregnatu i jego wyschnięciu posadzka ładnie połyskuje i wygląda dość estetycznie.
Impregnacja preparatami krzemianowy
Druga grupa to preparaty krzemianowe lub krzemionkowe, które nie tworzą powłoki na powierzchni impregnowanej posadzki, a wnikają w strukturę betonu. Następnie reagują z betonem i wypełniają powstające kapilary i kawerny przestrzennymi strukturami krystalicznymi. Tym samym zagęszczają beton ograniczając wnikanie i poprawiając odporność fizyczną.
Doświadczenia bardziej rozwiniętych rynków, zwłaszcza tych gdzie dominują potężne powierzchnie magazynowe i centra logistyczne, pokazują, że warto zainwestować właśnie w impregnację krzemianową.
Posadzka betonowa po impregnacji preparatami krzemianowymi może nie wyglądać tak dobrze, jak po materiałach powłokowych, ale będzie zyskiwała w czasie użytkowania i mycia. Z czasem uzyska satynowy, przyjemny dla oka, lekki połysk. Aby uzyskać najlepszy rezultat należy posadzkę regularnie zamiatać i myć wodą z użyciem odpowiednich preparatów myjących do posadzek. Warto również przestrzegać kilka prostych zasad, które opisujemy w tekście o tym jak czyścić i konserwować posadzkę betonową.
Impregnowanie posadzek starych

Zupełnie inaczej impregnuje się posadzki już istniejące. Są one w innym stanie. Zwykle nie ma już na nich śladu po impregnacie powłokowym, nałożonym zaraz po wykonaniu. Spełnił on swoją rolę, a następnie wytarł się w trakcie eksploatacji.
W takich przypadkach poprzez intensywny ruch pieszy, czy ruch wózków widłowych posadzka może zacząć się sukcesywnie wycierać. Zacznie być bardziej otwarta, przez co bardziej podatna na pylenie oraz być nasiąkliwa.
Tu z pomocą przychodzą nam impregnaty na bazie krzemianów lub krzemionki oraz impregnaty zabezpieczające polimerowe.
Pierwsza grupa skutecznie eliminuje pylenie posadzek, wzmacnia strukturę posadzki i poprawia jej odporność na ścieranie. Druga grupa ograniczy wnikanie cieczy i poprawi łatwość utrzymania posadzki w czystości oraz podniesie jej estetykę. Te preparaty mogą być układane w warstwach.
Niektóre posadzki na tyle mocno się już zużyły, że samo impregnowanie nie wystarczy. Trzeba będzie połączyć je z mechaniczną obróbkę powierzchni posadzki – szlifowanie i polerowanie betonu narzędziami diamentowymi o odpowiedniej gradacji. Czasem trzeba to zrobić, aby pozbyć się słabej wierzchniej warstwy, odpowiednio ją wygładzić i wzmocnić właśnie dobrej jakości impregnatami. Przy okazji taka posadzka zyskuje nowy wygląd.
Impregnacja hydrobizująca
Inną kategorią impregnacji betonu jest właśnie impregnacja hydrofobizująca. Jej zadaniem, poza ochroną przed wnikaniem, jest kontrola zawilgocenia posadzki betonowej, a przez to również podwyższenie odporności elektrycznej.
Dzięki tej impregnacji ograniczamy wchłanianie. Można na powierzchni betonu zaobserwować efekt „kropli wody”, gdzie woda nie może wedrzeć się w strukturę betonu i można ją przesuwać po jej powierzchni. Dla utrzymania tego efektu warto co jakiś czas taką procedurę powtórzyć.
Nie jest ona tak istotna w przypadku posadzek w halach, bo tu zwykle nie ma problemów z wilgocią. Inwestorzy chętnie stosują impregnaty hydrofobowe na placach betonowych, drogach betonowych, czy elementach małej architektury betonowej, aby ograniczyć wchłanianie wody.
Trzeba jednak uważać, aby utrzymać wystarczającą porowatość powierzchniową betonu, aby posadzki czy place nie stały się zbyt śliskie. A przez to niebezpieczne w użytkowaniu.
Prawdy i mity na temat impregnacji posadzek betonowych
Trzeba pamiętać, że przemysłowe posadzki betonowe są, pomimo zastosowania bardzo dobrych impregnatów, nadal posadzkami mineralnymi. Będą zatem podatne na wnikanie cieczy: wody, płynów eksploatacyjnych, olejów, paliwa, chłodziw i w zasadzie wszystkiego. Impregnowanie może proces wnikania spowolnić, ale go nie wyeliminuje. Dlatego dziwią opisy niektórych dostawców materiałów utwardzających do betonów, którzy deklarują, że ich posadzka jest np. olejoodporna. Olejoodporna może być posadzka żywiczna – szczelna, ciągła powłoka, która chroni beton przed wnikaniem.
Co zyskuję dzięki dodatkowej impregnacji?
Przede wszystkim znaczne wydłużenie okresu przydatności posadzki. Nawet kilkukrotne impregnowanie betonu na przestrzeni lat jest tańsze i mniej kłopotliwe niż podstawowa regeneracji posadzki betonowej.
Ułatwia czyszczenie – nie jest tajemnicą, że posadzki impregnowane znacznie łatwiej się czyści. Łatwiej usunąć z niej zanieczyszczenia i utrzymać wysoką estetykę posadzki przemysłowej.
Kiedy impregnacja wystarczy, a kiedy to za mało?
To pytanie, które słyszę najczęściej — i słusznie, bo odpowiedź ma bezpośrednie przełożenie na to, ile wydasz i czy w ogóle osiągniesz efekt.
Impregnacja wystarczy, gdy: Posadzka jest jeszcze w relatywnie dobrym stanie — pyli lekko, ma pierwsze oznaki zużycia, ale wierzchnia warstwa betonu jest wciąż zwarta i twarda w dotyku. W takim przypadku impregnat krzemianowy wnika w strukturę betonu, reaguje z nim chemicznie i skutecznie uszczelnia kapilary. Posadzka przestaje pylić, staje się twardsza i łatwiejsza w utrzymaniu. Impregnacja to też właściwe działanie prewencyjne — robiona regularnie co kilka lat potrafi dramatycznie wydłużyć żywotność posadzki bez żadnej mechanicznej ingerencji.
Impregnacja nie wystarczy, gdy: Wierzchnia warstwa posadzki jest już otwarta — czujesz pod ręką szorstkie kruszywo, posadzka pylnie mimo mycia i odbarwia mopy i wodę na szaro nawet po doczyszczeniu. W takim stanie impregnat nie ma w czym osiąść — albo nie wnika wcale, albo uszczelnia słabą warstwę, która i tak dalej się kruszy.
W tych przypadkach konieczna jest najpierw mechaniczna obróbka powierzchni — szlifowanie narzędziami diamentowymi, które usuwa słabą wierzchnią warstwę i otwiera zdrowy beton pod spodem. Dopiero na tę oczyszczoną i wyrównaną powierzchnię kładziemy impregnat. To jest właśnie pełna renowacja posadzki metodą betonu polerowanego — i w porównaniu do impregnacji samej w sobie robi zupełnie inną robotę.
Prosta zasada, którą stosuję w praktyce: jeśli posadzka brudzi Ci rękę przy przeciągnięciu dłonią po suchej powierzchni — impregnacja już nie wystarczy. To sygnał do głębszej interwencji.
Nie wiesz czy Twoja posadzka jest jeszcze kandydatem do samej impregnacji, czy potrzebuje już pełnej renowacji? Wyślij mi zdjęcie i napisz w kilku słowach jak jest użytkowana — odpiszę wprost co ma sens w Twoim przypadku i czy w ogóle warto teraz działać. WhatsApp lub telefon: 793-555-616

Paweł Kresso
doradca techniczny z 16-letnim doświadczeniem wykonawczym w renowacji posadzek betonowych. Twórca systemu Silicol Renova. Wszystkie produkty Silicol System przechodzą weryfikację na realnych zleceniach przed wprowadzeniem do sprzedaży.
Kontakt bezpośredni:WhatsApp: 793 555 616 ← priorytetowy
Email: kontakt@silicolsystem.pl
Skontaktuj się z nami
Wypełnij formularz
Odpowiadamy z reguły w maksymalnie 24h




